Klimat – a także mikroklimat – podlega sezonowym zmianom, co ma bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie. W okresie jesienno-zimowym niebagatelny wkład weń ma ogrzewanie oraz – w konsekwencji – wysuszenie powietrza, którego negatywne skutki odczuwamy zarówno my, jak i podłogi drewniane zamontowane w naszych domach. Jednak nawet w takich warunkach możliwa jest poprawna pielęgnacja podłogi drewnianej, która przy okazji podniesie nasz komfort życia.

Drewniana podłoga w sezonie grzewczym

Drewno jest materiałem higroskopijnym – dostosowuje się do warunków klimatycznych otoczenia. Spadek wilgotności powietrza w sezonie grzewczym o około 20% może prowadzić do powstawania niepożądanych efektów, jak na przykład szparowanie desek. Wystarczy jednak zadbać o to, by temperatura i wilgotność powietrza utrzymywały się na odpowiednim poziomie, by zniwelować/wykluczyć ten proces, a nasza drewniana podłoga w sezonie grzewczym nie ucierpiała.
Warto pamiętać, że względna wilgotność powietrza w pomieszczeniach powinna się mieścić w zakresie 45-60%, a temperatura 18-23°C – to optymalne warunki nie tylko dla podłóg drewnianych, ale też dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia. Gdy wilgotność powietrza spada poniżej zalecanego poziomu, można ją skutecznie podnieść dzięki zastosowaniu nawilżacza powietrza, pojemników z wodą zawieszanych na kaloryferach lub po prostu rozwieszeniu wilgotnej tkaniny na grzejniku. Szczególnie korzystnym rozwiązaniem jest zastosowanie wyposażonego w higrometr nawilżacza powietrza, który nie tylko kontroluje wilgotność, lecz również zapobiega przenoszeniu się drobnoustrojów i kurzu w wysuszonym powietrzu.